k0oklyijoxo-patrick-tomasso

Podręcznik jakiegokolwiek myślenia

Smog zaciemnił nam mózgi i zatkał głowy. Nie trawimy myśli i nie dajemy w nie nura, żeby przypadkiem nie otrzeć się o głęboki sens i nie dotknąć sedna sprawy. Zmusiłoby nas to przecież do refleksji czyli, o zgrozo, do wysiłku. Brodzimy po płyciźnie pozorów i bez sensu. Pasjami wpadamy w te same pułapki, mielimy w kółko te same schematy. Na dokładkę jeszcze upieramy się przy słuszności tych samych rozwiązań… No cóż, przynajmniej jest o czym gadać…

Myślenie nigdy nie miałoby szans zostać dyscypliną olimpijską, bo za mało ludzi uprawia ten sport. Jest za mało widowiskowy, wydaje się zbyt wolny, pozornie brak w nim nieprzewidywalności i do tego mistrzowie i mistrzynie tej zabawy zwykle są już w dojrzalszym wieku, więc zero szans na gołe cycki i jędrne pośladki. Powiedzmy sobie szczerze, kto by to oglądał w telewizji? Ci ludzie nie mają Snapa i nie wiedzą jak użyć filtra na Insta, więc marne są szanse na popularyzację tej dyscypliny w sieci. Biada nam.

Co zrobić?

Odpowiem prosto niczym nasz były prezydent z Gdańska. Proponuję wprowadzeni ogólnonarodowej akcji: cała Polska myśli 20 minut dziennie. Wyróbmy w sobie nawyk (podobno wystarczy 30 dni), a wzrośnie nasza wydajność, PKB, ocena wiarygodności kredytowej kraju i poparcie dla opozycji. Przy naszym potencjale skoczy nam wskaźnik konkurencyjności, w cuglach wygramy wyścig do Nagród Nobla w każdej dziedzinie (i wymyślimy dwie nowe). I roztrzaskamy na kawałki wszystkie rankingi najbogatszych.

Jak to zrobić?

Wyobraź sobie, że wstajesz rano, bierzesz głęboki oddech i odpowiadasz na pytanie „co jest dzisiaj dla mnie ważne?”. Ale tak naprawdę ważne. Nie włączasz telewizora. Otwierasz gazetę (dzięki temu wiesz, co jest dla Ciebie nieważne). Dzwonisz do kogoś bliskiego, żeby dowiedzieć się jak się czuje, bo to dla Ciebie ważne. Nie przejmujesz się, że ktoś znowu coś powiedział z mównicy sejmowej, bo to dla Ciebie nieważne. Wykonaj. Powtórcz. I tak cały dzień. Gwarancja skuteczności albo zwrot pieniędzy.

Brak komentarzy

Leave a comment

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

You may use these HTML tags and attributes: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>